Wibrator terrorysta
To nie bomba to wibrator. W marcowy poniedziałek antyterroryści i saperzy przeprowadzili mrożącą krew w żyłach akcję w urzędzie pocztowym w rosyjskim Pietrozawodsku. Specjaliści zostali wezwani przez pracowników poczty, zaniepokojonych dźwiękami dochodzącymi z jednej z paczek. Urzędnicy uznali, że odgłosy przesyłki jasno wskazują, że jest w niej bomba. W jeszcze większe przerażenie wprawiła ich paczka, gdy zaczęła nieznacznie wibrować.Pocztowcy nie namyślali się długo i wezwali policję, która przyjechała w towarzystwie saperów.

Rozbawieniu antyterrorystów nie było końca, gdy w paczce zamiast bomby znaleźli wibrator. Mniej do śmiechu było klientom urzędu pocztowego, których wibrator zmusił do ewakuacji z budynku.
Odbiorca przesyłki nie musi się jednak obawiać straty. Jak zapewnili pocztowcy, ostatecznie paczka, z nienaruszoną zawartością trafi do adresata.
Chcielibyśmy zobaczyć skupionych saperów wypowiadających słowa – Spokojnie. To tylko wibrator.

